Do "piaskownicy" saksońskiej mamy 150 km, więc wybraliśmy się na kilka dni majowych. Weekend pod namiotem przy dobrym piwku korzystnie wpływa na samopoczucie. A przy okazji jest też wspinanie! Wspinaliśmy się w rejonie Bielatal i na grupie skalnej Gamrig. Niektórzy używali turystyki po dolinkach i skałkach.Ekipa była liczna, 18-osobowa, nawet "stara gwardia" powróciła do działalności skałkowej, a dzeici i młodzież zostały wprowadzone do chodzenia po ścianach. Szczegóły w galerii.
piaskowcowe turnie w rejonie Bastei
SACHSISCHE SCHWEIZ
22-24.05.2009
Wygląda na to, że wspinanie w piaskowcowcach Szajcarii Saksońskiej staje się cykliczną majową imprezą. Jak zwykle spotkaliśmy się z niemieckimi przyjaciółmi z Guben na campingu niedaleko Hohnstein. Stamtąd robiliśmy wypady pod grupy skalne: Pfafenstein i Schrammstein. Kilka ciekawych, choć nietrudnych wspinaczek (do stopnia VIIa) pozwoliło wypalić nadmiary energii nagromadzone pod wiosennym słońcem. Była też turystyka szczelinowo-skalna po piaskowcowych labiryntach oraz wieczorne rozmowy przy Lausitzer Dunkel lub Sachsengold.