Do "piaskownicy" saksońskiej mamy 150 km, więc wybraliśmy się na kilka dni majowych. Weekend pod namiotem przy dobrym piwku korzystnie wpływa na samopoczucie. A przy okazji jest też wspinanie! Wspinaliśmy się w rejonie Bielatal i na grupie skalnej Gamrig. Niektórzy używali turystyki po dolinkach i skałkach.Ekipa była liczna, 18-osobowa, nawet "stara gwardia" powróciła do działalności skałkowej, a dzeici i młodzież zostały wprowadzone do chodzenia po ścianach. Szczegóły w galerii.